Boża Konstytucja

Prawo dla Nowego Stworzenia

Prawo dla Nowego Stworzenia

Jest to ta część Bożej Konstytucji, która nas – wierzących naśladowców Pana Jezusa Chrystusa, najbardziej dotyczy. Nauczenie się zasad tej konstytucji jest nam najbardziej potrzebne, bo od tego zależy nasze przyszłe życie. Prawo to dotyczy Nowych Stworzeń, czyli tych, którzy, jak określił to apostoł Paweł, „są w Chrystusie”:

„Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.” (2 Kor. 5:17)

Od momentu, gdy możemy o sobie powiedzieć, że jesteśmy „w Chrystusie”, zaczyna nas obowiązywać inne, nowe prawo. Apostoł Jakub pisze do nas, wierzących, że mamy być sądzeni nie przez żadne inne prawo, jak przez zakon wolności. Takiego prawa nie było nigdy wcześniej. Z tonu wypowiedzi Jakuba apostoła wynika, że wymagania jakie ten zakon wolności stawia, pomimo wszystko zobowiązują, bardzo zobowiązują… Określenie ‘zakon wolności’ nie oznacza bynajmniej, że każdy robi tak jak uważa, nie zwracając uwagi na Boże oczekiwania i wymagania…

„Tak mówcie i czyńcie, jak ci, którzy mają być sądzeni przez zakon wolności.” (Jak. 2:12)

Apostoł Paweł w swym nauczaniu wyraźnie zaznacza różnicę pomiędzy domem sług, który prowadził Mojżesz, a domem synów, ponad którym jest Chrystus. To zdumiewające jak dzięki Chrystusowi bardzo zbliżamy się do Boga:

„Wszak i Mojżesz był wierny jako sługa w całym domu jego, aby świadczyć o tym, co miało być powiedziane, lecz Chrystus jako syn był ponad domem jego; a domem jego my jesteśmy, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność i chwalebną nadzieję.” (Hebr. 3:5-6)

Według Zakonu Mojżesza nie liczył się tak bardzo ‘potencjał’ do czynienia dobrych uczynków, ale to czy ktoś faktycznie złamał zakazy i ograniczenia. Wymagania wobec „nowych stworzeń” znacznie podwyższają ‘poprzeczkę’, oceniając już to, co moglibyśmy uczynić. Apostoł Jakub pisze do nas słowa, które nieco przerażają, gdy trafiają do naszego umysłu, i są prawdziwym „mieczem obosiecznym” – bo któż z nas może z czystym sumieniem powiedzieć, że zawsze czynił wszystko, co potrafił, co był w stanie uczynić?

„Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.” (Jak. 4:17)

Podstawowym prawem jakie jest zalecone do stosowania w „domu synów”, czyli wśród tych, którzy są w Chrystusie, jest prawo miłości do Pana Boga i do bliźniego, które obejmuje swym zasięgiem praktycznie wszystkie przekazane wcześniej ludziom Boże oczekiwania. Prawo „zakonu wolności” daje jakby przy okazji miejsce dla okazywania, tak Panu Bogu jak i bliźnim, swych dobrych uczućmiłości na swój własny, indywidualny sposób, nie narzucając ich ram, ani ścisłej formy. Jedyną, acz bardzo poważną wskazówką, która jest w stanie rozbudować prawo „zakonu wolności” do niewyobrażalnych rozmiarów, jest MIŁOŚĆ.

Pan Jezus Chrystus, ten najważniejszy z wszystkich nauczycieli, tak odpowiada na pytanie o największe przykazanie:

„Nauczycielu, które przykazanie jest największe? A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy.” (Mat. 22:36-40)

Będąca w nas prawdziwa miłość do Boga nie będzie chciała dopuścić, by czynić coś wbrew Jego prawom – o ile rzeczywiście zależy nam na tym, by na każdym krokudawać Bogu do zrozumienia nasze przywiązanie, szacunek i chęć służenia Mu, i to nie pod przymusem, ale z własnej woli. Miłość nie dopuści również, by z naszego powodu stała się jakakolwiek krzywda bliźniemu. Podobnie o relacjach z bliźnimi pisze ap. Paweł w Liście do Rzymian, wyjaśniając w jaki sposób wszystkie inne przykazania koncentrują się w prawie miłości:

„Przykazania bowiem: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj i wszelkie inne w tym słowie się streszczają: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; wypełnieniem więc zakonu jest miłość.” (Rzym. 13:9-10)

Można więc powiedzieć, że Boża konstytucja dla Nowych Stworzeń, Boży zakon wolności, pod którego zarządzeniami z łaski Bożej, jako będący „w Chrystusie”, i my jesteśmy, jest jednocześnie i bardzo prosty (jeśli chodzi o streszczenie jego wymagań) ale i bardzo trudny (gdy wziąć pod uwagę nasze możliwości jego całkowitego wypełnienia). Jako ludzie mielibyśmy wielką trudność dokładnie wypełnić prawo konstytucji naszego przymierza ofiary, które ma przecież (zgodnie z wykładnią Jezusa) znacznie szerszy zakres niż na przykład prawo zakonu Mojżesza – ponieważ to prawo zaczyna działać już na poziomie naszych intencji, wnikając do naszych serc i uczuć. Zapewne doskonale pamiętamy i brzmią w naszych uszach słowa Pana Jezusa:

A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd …”(Mat. 5:22)

A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim.” (Mat. 5:28)

A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mat. 5:44)

Jak więc, na jakiej zasadzie wierzący, którzy nie są przecież cieleśnie doskonałymi, mogą zachować ów wspaniały, piękny i doskonały zakon wolności? W jaki sposób mogą odziedziczyć obiecane wieczne życie, gdy ‘poprzeczka’ jest tak bardzo wysoko? Nie jest to niestety możliwe poprzez doskonałe zachowanie prawa, ale jedynie dzięki zasłudze Chrystusowej i dzięki Jego orędownictwu za wierzącymi, zgodnie ze słowami Jana apostoła:

„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.” (1 Jan. 2:1-2)

Prawa Boże były każdorazowo dawane po to, by przypomnieć ludziom o ich podobieństwie do Boga i kierunku w jakim powinni zmierzać, by jak Abraham ‘rozkochać w sobie Boga’. Także po to, by odnowić w nich to podobieństwo, jeśli zostało zatarte grzechem i pożądliwością ciała.

Podobna jest również rola zakonu wolności, który stanowi prawo przymierza ofiary, jakie zawiera z Bogiem każdy z wierzących, będących „w Chrystusie”. Jeśli pragniemy osiągnąć żywot dzięki wierności temu przymierzu, musimy zmierzać w jednym tylko kierunku: ku świętości!

„Lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. (1 Piotra 1:15-16)

Podziel się