Czasy ostateczne – cz. I

Bezbożni...

Bezbożni…

Zainteresowanie Bogiem, religią wyraźnie spada. Ma to związek z tym, że kończy się Wiek Ewangelii i Kościół jest już prawie skompletowany. Dodatkowo świat oferuje dużo możliwości, które zastępują prawdziwego Boga. Coraz więcej ludzi określa się mianem ateistów około 15% ludzkości tak deklaruje, coraz mniej uczęszcza do kościołów. Widać to, że ludzie bardziej miłują rozkosze niż Boga. Na świecie jest tyle ofert na zapełnienie wolnego czasu przyjemnościami, że Bóg spada na dalszy plan. Czy ten stan ludzkości ma szansę na poprawę? Na pewno nie teraz przy końcu Wieku Ewangelii i drugiej Dyspensacji czyli obecnego wieku złego. 2 Tym. 3:13 podaje: ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej będą brnąć w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając.

Fragmenty Biblii podają, że zepsucie postępuje coraz bardziej. Naprawa tego stanu będzie możliwa w Tysiącleciu. Popatrzmy zatem na wskazówki Biblijne. W przeczytanym na początku fragmencie apostoł Paweł mówi do Tymoteusza, aby się wystrzegać takich ludzi. Oczywiście nie jesteśmy w stanie odciąć się od codziennych kontaktów, bo chodzimy do pracy, do szkoły. Wobec nas są postawione jeszcze większe wymagania. Wy jesteście światłość świata, nie może się ukryć miasto na górze leżące. Tak niechaj świeci światłość wasza przed ludźmi, aby uczynki wasze dobre widzieli, a chwalili Ojca waszego, który jest w niebie – Mat. 5:14-16.

Biblia uczy, że mamy być wzorem postępowania dla innych. Naszym zachowaniem mamy pokazywać, że Bóg jest dla nas najwyższą wartością . Presja towarzystwa jest duża, szczególnie dotyka to ludzi młodych, gdzie jest duże parcie na to, aby się pokazać i wybić. Prawdziwym sprawdzianem dla nas jest życie codzienne. Albo w naszym życiu będą widoczne zasady Boże, albo dostosujemy się do towarzystwa czyniąc złe rzeczy, bo tak jest łatwiej osiągnąć pewne korzyści. Pokazujmy się z tej dobrej strony także i na co dzień, nie bądźmy chwiejni jak chorągiewka na wietrze. Nasza postawa niech będzie stanowcza jak czytamy w

Znam uczynki twoje, żeś nie jest ani zimny, ani gorący, bodajżeś był zimny albo gorący! A tak, ponieważ, jesteś letni, a ani zimny ani gorący, wypluję cię z ust moich – Obj. 3:15-16.


Artykuł jest pierwszą częścią 3-częściowego cyklu. Przejdź do części II | części III.

Podziel się