Co Biblia mówi o naszej przyszłości?

Strona 3

Przeczytajmy Ew. Jana 18:1-5 „To powiedziawszy, wyszedł Jezus z uczniami swoimi za potok Cedron, gdzie był ogród, do którego wszedł z uczniami swoimi. Ale i Judasz, który go wydał, znał to miejsce, bo Jezus często się tam schodził z uczniami swoimi. Judasz tedy, wziąwszy oddział i sługi arcykapłanów i faryzeuszów, przyszedł tam z latarniami i z pochodniami, i z orężem. Jezus zaś, wiedząc wszystko, co nań przyjść miało, wyszedł i zapytał ich: Kogo szukacie? Odpowiedzieli mu: Jezusa Nazareńskiego. Rzekł do nich Jezus: Ja jestem. A stał z nimi i Judasz, który go wydał.”

Pan Jezus znając proroctwa Biblii i wiedząc, że Jego godzina nadchodzi wszedł do ogrodu na uboczu, aby ułatwić żołnierzom ujęcie siebie. Czy zawsze pamiętamy, czy doceniamy cierpienia, jakie Pan Jezus za nas znosił? Popatrzmy na słowa apostoła Pawła „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, Który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie.” (1 Tym. 2:5-6)

Powtórzmy więc za apostołem i dobrze zapamiętajmy – Jeden jest Bóg, Bóg żyjący w którym my położyliśmy nasze nadzieje. Nie w podobiźnie rzeźbionej czy malowanej uczynionej ludzką ręką. Prorok Jeremiasz 10:2-9 wielbiąc chwałę jednego żywegoBoga pisze: „Tak mówi Pan: Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów, nie lękajcie się znaków niebieskich, chociaż narody się ich lękają! Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, Które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało. Są jak straszak na polu ogórkowym, nie mówią, trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. Nie bójcie się ich, bo nie mogą szkodzić, lecz nie mogą też nic dobrego uczynić. Tobie nikt nie dorówna, Panie! Jesteś wielki i wielkie jest w mocy twoje imię. Któż by się nie bał ciebie, Królu narodów? Tak, tobie się to należy, gdyż wśród wszystkich mędrców narodów i wśród wszystkich ich królów nie ma takiego jak Ty. Wszyscy co do jednego są głupi i nierozumni; niedorzecznością jest cześć oddawana drewnu. Srebro cienko sklepane, sprowadzone z Tarszyszu, a złoto z Ofiru, to dzieło rzemieślnika i rąk złotnika; ich szata jest z błękitnej i czerwonej purpury. Wszystko to jest robota znawców.”

Zadajemy sobie pytanie, dlaczego apostoł Paweł w cytowanym przez nas Liście do Tymoteusza ideę złożonego na krzyżu, na Golgocie okupu, wiąże z nadejściem właściwego czasu? Czyżby zrozumienie i skorzystanie z dzieła okupu było rozłożone w czasie? I to różnym dla różnych ludzi? Aby lepiej zrozumieć sens myśli apostoła zauważmy że mówiąc o Jezusie jako o jedynej nadziei, jedynej drodze do pojednania z Bogiem mamy być świadomi faktu, że ogromna część ludzi jest w grobach. A nawet teraz gdy jest głoszona wieść o Królestwie Bożym, wielu niema nawet możliwości usłyszeć o imieniu Jezus i w Niego uwierzyć. Biblia poucza nas, że Bóg nie zamierza zbawić ludzi na podstawie ich niewiary, ale chce „aby wszyscy ludzie byli zbawieni i do znajomości prawdy przyszli” (1 Tym. 2:4) Przeczytajmy raz jeszcze słowa apostoła Pawła 1 Tym. 2:4-6 „Który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, Który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie.”

Czy zauważyłeś drogi czytelniku co nam chce powiedzieć apostoł Paweł? Właściwy czas. Bóg ma właściwy czas na wszystko. Czas który jeszcze należy do przyszłości. Czas dla ludzkości, który zgodnie z nauką słowa Bożego ma trwać tysiąc lat. Błogosławiony to czas o którym mówi apostoł Piotr w swoim kazaniu: „Którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich.” (Dzieje Ap. 3:21) Wtedy to właśnie cała ludzkość, zarówno ci co żyli przed Chrystusem, jak też ci, co żyli i żyją po nim, będą mieli możliwość skorzystania z ofiary naszego Pana i dojścia do harmonii z Bogiem, pojednania ze swoim Stwórcą.

Teraz natomiast w trwającym jeszcze czasie kazania Ewangelii, Bóg przedłożył tą sposobność na warunkach dobrowolnego przymierza ofiary – współuczestników niebiańskiego powołania. To o nich pisze apostoł Paweł „Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza.” (Rzym. 12:1)

Uczestnicy niebieskiego powołania stanowić będą kapłaństwo przyszłego wieku przez które wszyscy ludzie będą doprowadzeni do znajomości prawdy Słowa Bożego. Myśl tą potwierdza apostoł Jan w swoim liście: „Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.” (1 Jan 2:1-2)

Popatrzmy jak silną wiarę i nadzieję zmartwychwstania miał Starotestamentowy Ijob który tak się wyraził: „Lecz ja wiem, że Odkupiciel mój żyje i że jako ostatni nad prochem stanie! Że potem, chociaż moja skóra jest tak poszarpana, uwolniony od swego ciała będę oglądał Boga.” (Ijob 19:25-26)

Podziel się