Mat. 5: Przysięganie

Strona 2

Jezus naucza, aby nie przysięgać, gdyż człowiek przyziemny i grzeszny nie powinien w codziennych sprawach, np. biznesowych powoływać się na autorytet Boski. Jest to w pewnym stopniu uwłaczające Bogu, dlatego nasze „przysięgam” powinno z naszego zasobu słownictwa zostać usunięte. Nie chcę być zrozumiany, że przysięganie jest grzechem. Jeżeli znajdziemy się w sądzie, jako świadkowie, a prawo jest tak skodyfikowane, a nie inaczej i koniecznością jest powiedzenie przysięgam, cóż nie róbmy scen – powiedzmy jak nakazuje protokół sądownictwa. Ewangelia nigdy nie uczy nas, trzymania się każdego przecinka w Prawie. Ewangelia zawsze uczy odpowiedniego podejścia i nastawienia. Jeżeli mamy już przysięgać, gdyż jesteśmy do tego zobligowani, to zróbmy to, mając świadomość, co owe ‘przysięgam’ oznacza. Ale w pospolitym znaczeniu wystrzegajmy się tego, zgodnie z Przykazaniem: „Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie pozostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego” (5 Moj. 5:11).

Pan Jezus wymieniając owe potwierdzenia przysiąg: niebo, ziemia i Jeruzalem, wskazuje, że i one są w jakimś sensie odbiciem chwały Bożej i są z Nim utożsamiane: „Ale Najwyższy nie mieszka w budowlach rękami uczynionych, jak mówi prorok: Niebo jest tronem moim, A ziemia podnóżkiem stóp moich; Jaki dom zbudujecie mi, mówi Pan, Albo jakie jest miejsce odpocznienia mego? Czy nie ręka moja uczyniła to wszystko?” (Dz.Ap. 7:48-50) „Tak mówi Pan: Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich nóg: Jakiż to dom chcecie mi zbudować i jakież to jest miejsce, gdzie mógłbym spocząć?” (Izaj. 66:1), „Wielki jest Pan i godny wielkiej chwały W mieście Boga naszego, na swej górze świętej. Pięknie wzniesiona jest rozkosz całej ziemi, Góra Syjon, na krańcach północnych, miasto Króla Wielkiego” (Ps. 48:2-3).

Także i my sami, tj. przysięganie na siebie samego, nie jest właściwe, ponieważ jak Jezus zauważa nie możemy w sobie zmienić nic. Tak jak niebo czy Jeruzalem jest ponad naszym zasięgiem wpływu, tak samo nasza głowa (my sami). Ponieważ jeśli nie dotrzymamy słowa, to cóż nam pozostanie? Bielenie włosów (siwienie) jest naturalnym procesem, który następuje z wiekiem, i jest po za naszym wpływem. Podsumowując należy zauważyć, że przysięganie przy powoływaniu się na Boga lub inne „świętości” jest lekceważeniem Boga, gdyż może zdarzyć się tak, że bierzemy Boga na świadka, a w zamyśle mamy zamiar nie dotrzymania słowa.

Jezus reasumuje ten wątek nauką prostą w swej wymowie: „Niechaj więc mowa wasza będzie: Tak – tak, nie – nie, bo co ponadto jest, to jest od złego” (Mat. 5:37). Powoływanie się na Boga jest potrzebne ludziom, którzy potrzebują dodatkowy atut, jakiś autorytet, aby ich słowo, w uszach odbiory było wiarygodne. Tym samym, pewnie jesteśmy uważani za nie wiarygodnych. Dlaczego tak ma być? Dlaczego nie możemy żyć, tak, aby mówiono o nas: jak coś powie, to tak zrobi. Prawdomówność, sumienność, rzetelność – to cechy, które także w pewnym stopniu cechują „Naśladowców Chrystusa”. Jeśli nie będą one udziałem naszych charakterów, ludzie będą na nas patrzyć z trochę przymrużonym okiem, a wtedy, nie będziemy mogli z czystym sumieniem stwierdzić, że żyjemy ewangelią, że ewangelia ma odbicie nie tylko w naszych słowach ,ale przede wszystkim w naszym życiu. Jeśli chcemy świadczyć o Bogu – a wszyscy chrześcijanie są do tego zobligowani – to wiedzmy, że dla nie chrześcijan, nie liczy się do końca to co mówimy, ale przede wszystkim ma znaczenie to jak żyjemy. Prawdomówność też jest odbiciem naszej wewnętrznej przemiany. „A przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani nie składajcie żadnej innej przysięgi; ale niech wasze ”tak” będzie ”tak”, a wasze ”nie” niech będzie ”nie”, abyście nie byli pociągnięci pod sąd” (Jak. 5:12).

Warto zwrócić uwagę, że Jezus naucza, aby nasze ‘tak’ lub ‘nie’ było „prawem”. Każde inne dopowiedzenie (np. przysięgam) jest już niebezpieczną sferą, którą chrześcijanie powinni się wystrzegać: „Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (Jan. 8:44).

Podziel się